Jaki jest Wiedeń?

Brudny, śmierdzący, duży i zaśmiecony. Takie wrażenie sprawia na pierwszy rzut oka. A na drugi? Na drugi już znacznie lepsze, jest przepiękny, architektura zachwyca, od kamienic nie mogłam oderwać oczu, a poza tym - tutaj dzieje się historia i sztuka.

Tomek w kamienicy

Gdzie zjeść?

Urlich

Na śniadanie poszliśmy do Urlicha, gdzie wzięłam polecane na necie wegańskie śniadanie: placki z cukini z kwaśną śmietaną z nerkowców, buraczany humus, awokado, pomidory i kiełki, miniaturową owsiankę z kilkoma ziarnami granatu i jagodami i jeszcze mniejszą porcję zielonego smoothie o szumnej nazwie "Green Machine". Smoothie było mocne w smaku i pobudzające, z imbirem, szpinakiem, bananami i sałatą rzymską i w zasadzie najlepsze z zestawu, bo warzywa były nieprzyprawione i nieposolone. :( Smutecek.
Tomek był szczęśliwszy, bo omlet z bekonem na ragout z pomidorów i papryki smakował mu bardzo. Niedługo po śniadaniu poszliśmy do naszego mieszkanka z AirBnb (tak to jest, jak już kupiliśmy nocleg tam, to odezwał się host z couchsurfingu, że mógłby nas przenocować. Huh) po to, żeby w końcu paść spać, bo byliśmy wykończeni po całej nocy w autobusie.

Przygotowany stół

Okno w kamienicy

Wurstelstand Leo

Oczywiście zaraz po przebudzeniu byliśmy głodni, więc skusiliśmy się na kiełbaski (ja klasycznego bratwursta, a Tomek serowego) od Wurstelstandleo. Jak nabraliśmy sił, to poszliśmy zwiedzać parki wokół Schönbrunn Palace. Pogoda wyjątkowo nam sprzyjała, do popołudnia było siedemnaście stopni, później niestety zebrało się na deszcz.

Cafe Central

Po spacerze zrobiliśmy się głodni (a jakże) i poszliśmy na Cafe Central Torte do Cafe Central, przepyszny torcik z marcepanem. Luksusowe wnętrze wypełniały dźwięki rozmów i pianina, a ja nie żałuję złamania się i spróbowania ciasta.

Sufit

Wnętrze

Zdjęcia możecie oglądać na Instagramie pod hasztagiem @ada_wanders.

Vegan Wake Up

Ulrich breakfast

Park

Cafe Central Torte