Gdy zastanawiałam się nad tym, o czym chcę pisać w tym roku, doszłam do wniosku, że chętnie zrobię szybką, krótką serię o szoku kulturowym, który przeżyłam po wyjeździe na stałe za granicę.

Szok kulturowy "to zjawisko zachodzące na styku kultur polegające na zderzeniu wpojonych przejawów kultury z nowym otoczeniem. Przejście tej fazy procesu adaptacji umożliwia wypracowanie wielokulturowej tożsamości i umiejętności funkcjonowania w kilku kulturach (wg Adlera). Zjawisko wymieniane jest przede wszystkim w kontekście procesów dostosowawczych występujących w grupach emigrantów i przesiedleńców." [1]

Innymi słowy, w krótkiej serii wpisów opowiem Wam o tym, co mnie zaskoczyło, zszokowało, zdziwiło, z czym miałam problemy, co mnie zszokowało, zaskoczyło i co do mnie dotarło podczas pobytów za granicą. Jeżeli będziecie mieli jakieś przemyślenia odnośnie wpisów i poruszonych w nich tematów, nie wahajcie się napisać komentarza pod postem - na wszystkie odpowiem. Do przeczytania!