Adriana Jama-Lipa's Picture

Adriana Jama-Lipa

37 posts

Co warto zjeść w Portugalii na deser?

Naturalną koleją rzeczy bedzie w takim razie przejście do bardzo istotnej kwestii deserów. A deser musi być (i dobrze, bo desery w Portugalii są bardzo dobre i nawet dość często bezpieczne dla bezglutenowca, chociaż pełne mleka i jaj). »

7 powodów, dla których warto zobaczyć Portugalię

Kilka dni temu wróciłam z Portugalii, do której tęskniłam od pierwszego wyjazdu dwa lata temu. Dość często znajomi pytają mnie, gdzie mi się najbardziej podobało i dokąd chciałabym wrócić - Japonia, Hiszpania i Portugalia są na początku tej listy. »

Filmy i książki, a także propozycja prezentu na Walentynki

Niedługo Walentynki, ale u mnie nigdy nie było clickbaitowych wpisów o dziesięciu najromantyczniejszych hotelach, restauracjach i innych takich, więc dzisiaj polecę Wam kilka filmików z różnych stron świata, książki i opowiem kilka anegdotek. »

Seria: szok kulturowy

Gdy zastanawiałam się nad tym, o czym chcę pisać w tym roku, doszłam do wniosku, że chętnie zrobię szybką, krótką serię o szoku kulturowym, który przeżyłam po wyjeździe na stałe za granicę. »

Solas na Mara, czyli dlaczego babranie się w glonach jest fajne cz. I

Witam Was w kolejnym poście. Jeżeli lubicie nie tylko czytać, ale również i słuchać, to zapraszam do wysłuchania podcastu, który znajduje się pod tym linkiem (jest bardzo krótki, trwa mniej niż 10 minut): Podcast Jak znalazłam kąpiele w glonach Zima w tym roku trwała siedem bardzo ciemnych i zimnych miesięcy, »

Czy warto zamieszkać w Irlandii?

Dla tych, którzy są zabiegani, wolą słuchać niż czytać lub chcą posłuchać mnie w międzyczasie, przygotowałam podcast, którego można posłuchać, klikając w link poniżej: Podcast Gdy powiedziałam mamie, że kolejny post piszę o tym, czy warto zamieszkać w Irlandii, zapytała mnie, czy próbuję sama siebie przekonać do życia na tej »

Powrót?

Dawno, bardzo dawno mnie tu nie było, prawie osiem miesięcy, z wielu powodów. Po pierwsze, całe wakacje spędziłam na polu namiotowym w Anglii, ze słabym (albo żadnym) wifi, gotując dla tłumów (w porywach dla 200 osób) i wcale, ale to wcale, nie chciało mi się siedzieć przy kompie. Było zielono, »

Japonia bez glutenu

Seitan, cichy zabójca Druga w nocy. Od mniej więcej pół godziny wstrząsają mną dreszcze, nigdy w życiu nie było mi tak zimno. Staram się leżeć spokojnie i nie panikować, ale trzęsę się tak mocno, że Tomek się budzi, chwilę później zrywam się do łazienki z gwałtownymi mdłościami, z których nic »