Solas na Mara, czyli dlaczego babranie się w glonach jest fajne cz. I

Witam Was w kolejnym poście. Jeżeli lubicie nie tylko czytać, ale również i słuchać, to zapraszam do wysłuchania podcastu, który znajduje się pod tym linkiem (jest bardzo krótki, trwa mniej niż 10 minut): Podcast Jak znalazłam kąpiele w glonach Zima w tym roku trwała siedem bardzo ciemnych i zimnych miesięcy, »

Czy warto zamieszkać w Irlandii?

Dla tych, którzy są zabiegani, wolą słuchać niż czytać lub chcą posłuchać mnie w międzyczasie, przygotowałam podcast, którego można posłuchać, klikając w link poniżej: Podcast Gdy powiedziałam mamie, że kolejny post piszę o tym, czy warto zamieszkać w Irlandii, zapytała mnie, czy próbuję sama siebie przekonać do życia na tej »

Powrót?

Dawno, bardzo dawno mnie tu nie było, prawie osiem miesięcy, z wielu powodów. Po pierwsze, całe wakacje spędziłam na polu namiotowym w Anglii, ze słabym (albo żadnym) wifi, gotując dla tłumów (w porywach dla 200 osób) i wcale, ale to wcale, nie chciało mi się siedzieć przy kompie. Było zielono, »

Japonia bez glutenu? Możliwe?

Seitan, cichy zabójca Druga w nocy. Od mniej więcej pół godziny wstrząsają mną dreszcze, nigdy w życiu nie było mi tak zimno. Staram się leżeć spokojnie i nie panikować, ale trzęsę się tak mocno, że Tomek się budzi, chwilę później zrywam się do łazienki z gwałtownymi mdłościami, z których nic »

Radom Miasto

Radom, Stara Elektrownia Kiedyś w Lublinie poszłam do brata do akademika. Jego współlokator miał wtedy dziewczynę z Radomia. Jak przyszłam, to zapytali mnie, czy znam najkrótszy dowcip, jaki istnieje? - Nie - odpowiedziałam zgodnie z prawdą. - Radom miasto. Mnie rozśmieszył, taki nasz drobny sposób na radzenie sobie z tym »

Europejskie Inspiracje: Tofurnik

Tofurnik jest moim ulubionym ciastem (ponieważ sernik z powodów zdrowotnych już nim być nie może). Mój przepis jest "wypadkową" tofurnika Marty Dymek z Jadłonomii i Weganona. Pozmieniałam, pokombinowałam i wyszła moja ulubiona wersja, z której jestem dumna i która zawsze już będzie kojarzyła mi się z Irlandią. Dlaczego? Dlatego, że »

Bezglutenowy Budapeszt

Już od dawna zbierałam się do napisania tego postu, ale pomiędzy eurotripem a Japonią byłam w Polsce i musiałam udzielać się towarzysko (wszyscy znajomi i rodzina mieli pretensje, że za mało się z nimi spotykam, a ja marzyłam tylko o schowaniu się w pustelni lub mysiej dziurze), później szok kulturowy »

Jak wygląda Budapeszt - młodszy brat Wiednia?

Dawno mnie tu nie było z kilku powodów. Zaraz po moim poprzednim poście, w którym narzekałam, że nie znalazłam żadnej pracy, wpadło mi zlecenie na napisanie dwóch artykułów o winie i francuskich serach. Fajna robota, klientka zadowolona, mam nadzieję, że będzie tego więcej. Ławeczka z krabem. Bo ładna. Piwo i »

Życiowe lekcje z podróżowania na pełny etat

Życiowe lekcje z podróżowania na pełny etat Powiem Wam, że czuję się zmęczona i leniwa. Jakiś czas temu postanowiliśmy z Tomkiem robić sobie dzień odwyku od elektroniki, z wyłączonym kompem, telefonem, dozwolony tylko Kindle, ale ostatnio mój mąż dostał pracę i siedzi przy kompie codziennie. A ja nie chcę być »

Korespondencja specjalna z Dubaju dla WłóczykijAdy

Korespondencja specjalna z Dubaju dla WłóczykijAdy Dzisiaj na blogu gość specjalny, John z jego gościnnym postem o Dubaju. Po przeczytaniu go czuję się jakbym sama była w Emiratach. Przy okazji zaznaczam, że poglądy prezentowane w poście Johna są jego własnymi, ja się z nimi zgadzać nie muszę. Przeczytajcie i dajcie »