Czy warto zamieszkać w Irlandii?

Gdy powiedziałam mamie, że kolejny post piszę o tym, czy warto zamieszkać w Irlandii, zapytała mnie, czy próbuję sama siebie przekonać do życia na tej wilgotnej wyspie. Gdy powiedziałam Tomkowi, zapytał, czy znowu będę hejtować. Trochę się zdziwiłam, bo wydaje mi się, że raczej nie hejtowałam na blogu. Gdy wyleciałam »

Powrót?

Dawno, bardzo dawno mnie tu nie było, prawie osiem miesięcy, z wielu powodów. Po pierwsze, całe wakacje spędziłam na polu namiotowym w Anglii, ze słabym (albo żadnym) wifi, gotując dla tłumów (w porywach dla 200 osób) i wcale, ale to wcale, nie chciało mi się siedzieć przy kompie. Było zielono, »

Japonia bez glutenu? Możliwe?

Seitan, cichy zabójca Druga w nocy. Od mniej więcej pół godziny wstrząsają mną dreszcze, nigdy w życiu nie było mi tak zimno. Staram się leżeć spokojnie i nie panikować, ale trzęsę się tak mocno, że Tomek się budzi, chwilę później zrywam się do łazienki z gwałtownymi mdłościami, z których nic »

Radom Miasto

Włóczykijada. Radom, Stara Elektrownia Kiedyś w Lublinie poszłam do brata do akademika. Jego współlokator miał wtedy dziewczynę z Radomia. Jak przyszłam, to zapytali mnie, czy znam najkrótszy dowcip, jaki istnieje? - Nie - odpowiedziałam zgodnie z prawdą. - Radom miasto. Mnie rozśmieszył, taki nasz drobny sposób na radzenie sobie z »

Europejskie Inspiracje: Tofurnik

Tofurnik jest moim ulubionym ciastem (ponieważ sernik z powodów zdrowotnych już nim być nie może). Mój przepis jest "wypadkową" tofurnika Marty Dymek z Jadłonomii i Weganona. Pozmieniałam, pokombinowałam i wyszła moja ulubiona wersja, z której jestem dumna i która zawsze już będzie kojarzyła mi się z Irlandią. Dlaczego? Dlatego, że »

Bezglutenowy Budapeszt

Już od dawna zbierałam się do napisania tego postu, ale pomiędzy eurotripem a Japonią byłam w Polsce i musiałam udzielać się towarzysko (wszyscy znajomi i rodzina mieli pretensje, że za mało się z nimi spotykam, a ja marzyłam tylko o schowaniu się w pustelni lub mysiej dziurze), później szok kulturowy »

Jak wygląda Budapeszt - młodszy brat Wiednia?

Dawno mnie tu nie było z kilku powodów. Zaraz po moim poprzednim poście, w którym narzekałam, że nie znalazłam żadnej pracy, wpadło mi zlecenie na napisanie dwóch artykułów o winie i francuskich serach. Fajna robota, klientka zadowolona, mam nadzieję, że będzie tego więcej. Ławeczka z krabem. Bo ładna. Piwo i »

Życiowe lekcje z podróżowania na pełny etat

Życiowe lekcje z podróżowania na pełny etat Powiem Wam, że czuję się zmęczona i leniwa. Jakiś czas temu postanowiliśmy z Tomkiem robić sobie dzień odwyku od elektroniki, z wyłączonym kompem, telefonem, dozwolony tylko Kindle, ale ostatnio mój mąż dostał pracę i siedzi przy kompie codziennie. A ja nie chcę być »

Korespondencja specjalna z Dubaju dla WłóczykijAdy

Korespondencja specjalna z Dubaju dla WłóczykijAdy Dzisiaj na blogu gość specjalny, John z jego gościnnym postem o Dubaju. Po przeczytaniu go czuję się jakbym sama była w Emiratach. Przy okazji zaznaczam, że poglądy prezentowane w poście Johna są jego własnymi, ja się z nimi zgadzać nie muszę. Przeczytajcie i dajcie »